Wenecja umiera – czyli historia La Serenissimy – najjaśniejszej

Napisany przez

Wenecja należy bezapelacyjnie do ulubionych miast turystycznych na całym świecie. Przewijają się przez nią miliony osób rocznie, a sezon wakacyjny nigdy się tutaj nie kończy. Nic dziwnego, że stała się ikoną, bo jest jedynym takim miastem na świecie. Pełna elegancji i bogactwa, wyróżnia się na tle innych miast swoją architekturą. Kanały, mosty, gondole – dla wielu Wenecja to miasto marzeń. Jednak pod swoją piękną twarzą, skrywa smutną prawdę. Wenecja umiera od wielu lat.

Ale od początku. Wenecja – stolica Republiki Weneckiej, przez stulecia była jedną z największych potęg handlowych i politycznych basenu Morza Śródziemnego. Władcy weneccy dokładali wszelkich starań, żeby ich stolica była „najjaśniejsza” – La Serenissima. Trzeba przyznać – udało się. Wenecja politycznie zaczęła tracić na znaczeniu dopiero od XVII wieku, jednak mimo problemów, przeżywała nadal rozkwit kulturalny. Dzisiaj, mając świadomość w jak tragicznej sytuacji jest Wenecja,  La Serenissima brzmi nieco jak kiepski żart błazna.

Wenecja umiera - czyli historia La Serenissima - najjaśniejszej

Most Rialto. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych zabytków Wenecji. Ma 48 metrów długości i jest szeroki na 22 metry.

Wenecja umiera - czyli historia La Serenissima - najjaśniejszej

To najbardziej oblegane i kochane przez turystów miejsce w Wenecji – jej serce, czyli plac św. Marka przy przepięknej bazylice. W centrum la Piazza stoi wieża campanila – dzwonnica, na którą można wejść.

Wenecja umiera

Dosłownie i w przenośni. Dosłownie, bo wg naukowców, jeśli nic się nie zmieni, za 80 lat Wenecja zniknie pod wodą. Smutna jest myśl, że nasi wnukowie o Wenecji będą mogli tylko usłyszeć z naszych opowiadań, książek, a zobaczyć ją tylko będą mogli na zdjęciach. Podobno są prowadzone prace, które mają zapobiec tej katastrofie, ale problemem jest budżet, który od dawna świeci pustkami.

Wenecja umiera - czyli historia La Serenissima - najjaśniejszej

Kolejnym problemem jest to, że setki mieszkańców uciekają z Wenecji. Wywindowane przez turystów ceny, są zabójcze dla zwykłego Wenecjanina. Nikt nie chce mieszkać w mieszkaniach na piętrach, które są horrendalnie drogie, te na parterach są zawilgocone, te zaś na poddaszach – przegrzane. Utrzymanie też sporo kosztuje. Często ludzie przeprowadzką ratują się przed bankructwem. Tylko gondolierzy, którzy zarabiają naprawdę dużo, ale jest ich max. 400 i osoby związane z turystyką mogą liczyć na przetrwanie. W latach 50. XX wieku w Wenecji mieszkało 300 tysięcy ludzi, dzisiaj ok. 60 tysięcy. Szacuje się, że ostatni Wenecjanin wyprowadzi się w 2030 roku, co będzie oznaczało, że Wenecja stanie się tylko Disneylandem na wodzie.

Wenecja umiera - czyli historia La Serenissima - najjaśniejszej

Głównymi arteriami są: Canal Grandę, Canale di Cannaregio i Canale delia Giudecca. Pozostałe kanały są znacznie węższe: mierzą przeciętnie 4-6 m szerokości, umożliwiając przejazd jedynie gondolom, małym motorówkom i niewielkim barkom.

 

Miasto duchów

Żeby zobaczyć i uświadomić sobie, z jak poważnymi problemami boryka się Wenecja, trzeba ją zobaczyć nocą. Za dnia jest kolorowa, pełna życia i wesoła. Po 23:00 zamykane są restauracje, sklepy, tylko nieliczne zostają otwarte i wtedy Wenecja zapada w sen. Na placach, mostach, ulicach panuje cisza i spokój. Pozamykane wszystkie okiennice, pogaszone światła, zakryte płachtami tramwaje wodne i gondole, upiornie kołysające się na wodzie, sprawiają, że uzmysławiamy sobie jak puste i smutne jest to miasto. Żadnych śladów mieszkańców, żadnego życia, tylko duchy Wenecjan przechadzają się uliczkami, wspominając dawne czasy.

Wenecja umiera - czyli historia La Serenissima - najjaśniejszej

Kiedyś budowano mosty wyłącznie drewniane i płaskie, po których można było przejechać konno. Od 1486 r. rozpoczęto budowę mostów murowanych, najczęściej w formie łuku ze stopniami, ozdobionego poręczą. Dzisiaj brzegi kanałów łączy ok. 400 mostów.

Po raz kolejny Wenecja padła ofiarą samej siebie. Nie można winić miasta, że jest tak piękne, nie można winić turystów, że chcą je zobaczyć i też nie można winić mieszkańców, że nie chcą w nim mieszkać. Władze robią, co w ich mocy, żeby Wenecja odżyła i stała się znowu La Serenissima, a nie była tylko skansenem, zamykanym na noc. Trzymamy kciuki, bo miasto bez ludzi, staje się tylko wyprutą z życia atrapą.

Wenecja i stereotypy

Każde miasto boryka się z różnymi stereotypami, podobnie jest z Wenecją, która ma zarówno swoich zagorzałych wielbicieli, jak i przeciwników. Prawdopodobnie dobry research pokazałby, że ile osób, tyle opinii. 🙂 A co my słyszeliśmy o Wenecji?

  • W Wenecji śmierdzi

To chyba najbardziej popularny mit, który powtarzają turyści – w Wenecji śmierdzi. Byliśmy w Wenecji kilkakrotnie, zazwyczaj w okresie letnim i o dziwno żadnych przykrych doznań nie uświadczyliśmy. Może to kwestia pory roku? Pogody? Nie mamy pojęcia, ale kanały, które służą do komunikacji miejskiej nie są, jak słyszeliśmy, zwykłymi ściekami. 🙂 Zatem jak pachnie Wenecja? Pachnie jak każde inne włoskie miasto. O poranku kawą i słodkościami, później pizzą albo pastą z sosem pomidorowym i winem, z charakterystyczną domieszką zapachu morza i glonów. Nic strasznego, co nie? A jak było w Waszym przypadku?

Wenecja umiera - czyli historia La Serenissima - najjaśniejszej

Wenecja umiera - czyli historia La Serenissima - najjaśniejszej

Canal Grande ciągnie się od Piazzale Roma do Piazetta de San Marco. Prawdopodobnie kiedyś płynęła tędy rzeka, a kanał zbudowano dopiero w XV wieku. Przy Canal Grande stoją najbogatsze i najpiękniejsze pałace starych weneckich rodzin.

  • W Wenecji jest drogo

Kolejną rzeczą, którą słyszeliśmy o Wenecji, że jest droga. Tutaj niestety sądzimy, że jest to lekkie niedopowiedzenie. Wenecja jest absurdalnie drogim miastem. Przynajmniej w okresie letnim.  Bije na głowę Paryż, Londyn, Rzym i inne turystyczne miasta. Kawałek pizzy kosztuje do 5€, drobne pamiątki, dość kiepsko wykonane, od 8-10€ wzwyż. O cenach jeszcze wspomnimy na samym końcu. A może ktoś był wiosną albo jesienią i może powiedzieć, czy coś się w tej kwestii ulega zmianie?

Wenecja umiera - czyli historia La Serenissima - najjaśniejszej

  • Kicz i tłumy turystów na każdym kroku

Wąskie uliczki, kwietniki, gondole, kanały, wszędzie rozbrzmiewająca muzyka Vivaldiego, słynny Most Westchnień – słowem – ckliwe obrazki, niczym z romantycznych filmów. Może i jest w tym coś z kiczu, ale Wenecja taka jest – to nie wina miasta, że została zniekształcona poprzez kulturę masową, która uczyniła z niej najbardziej romantyczne, filmowe miasto. Gdyby nie tłumy turystów, które pędzą przed siebie lub oblegają wszystkie atrakcje oraz towarzysząca im masa, często upierdliwych, sprzedawców, Wenecja byłaby jednym z najbardziej romantycznych i urokliwych miast na całym świecie. Spróbujcie pojechać do Wenecji w mniej obleganych miesiącach lub, tak jak my – zobaczcie ją nocą. Od razu zaznaczamy, że mniej oblegane to nie znaczy, że turystów wcale nie będzie – oni zawsze będą. 🙂

Wenecja umiera - czyli historia La Serenissima - najjaśniejszej

Wenecja umiera - czyli historia La Serenissima - najjaśniejszej

Kilka informacji praktycznych

Nie będziemy pisać, co widzieliśmy, bo nie zwiedzaliśmy niczego konkretnego. Tym razem – żadnego planu i listy. Po prostu wybraliśmy się na nocne zwiedzanie, ot tak, idąc przed siebie. Wam też polecamy czasami ten sposób innego spojrzenia na miasta czy zabytki. Bardzo relaksujący. 🙂 Poniżej, kilka informacji praktycznych, może będą komuś przydatne.

  • Bezpłatny parking dla motocyklistów znajduje się zaraz za mostem po wjechaniu na wyspę. Dokładnie tutaj. Jeżeli pojawicie się wcześnie rano lub wieczorem, na pewno znajdziecie miejsce na swoje dwa kółka. W ciągu dnia różnie bywa.
  • Bazylika św. Marka jest udostępniona do zwiedzania tylko do godziny 17:00. Wstęp jest darmowy – o dziwo! Podobnie jak w Santa Maria della Salute. Jeśli planujecie wejście do innych atrakcji, warto zapoznać się z VeneziaUnica City Pass. Karty są różne i można je dowolnie konfigurować w zależności od potrzeb. Najtańsza kosztuje ok. 30€, najdroższa 140€. Niektóre warianty upoważniają do wstępu do jednego z najbardziej znanych kasyn na świecie.
  • W Wenecji komunikacja odbywa się za pomocą systemu kanałów, po których można podróżować – wersja luksusowa – gondolami, lub – wersja budżetowa – tramwajami wodnymi – vaporetto.
  • Pojedynczy przejazd vaporetto to koszt: 7,50€ (ważny do 75 minut po skasowaniu), bilet całodzienny 20€, bilet dwudniowy 30€, bilet trzydniowy 40€, natomiast tygodniowy 60€. Tak, to była wersja niskobudżetowa, bowiem za godzinę frajdy płynięcia gondolą zapłacimy 80€, jeśli jednak będziemy chcieli przedłużyć zabawę, dopłacimy kolejne 40€. I to tylko do godziny 19:00, bo później mamy stawkę nocną, odpowiednio 100€ i 50€. Warto się zapoznać z mapą poniżej, żeby nie tracić czasu stojąc przed tablicą, tak jak my, zastanawiając się, którą linią mamy pojechać.

Wenecja umiera - czyli historia La Serenissima - najjaśniejszej

  • Większość restauracji jest czynna do godziny 23:00. Cisza nocna obowiązuje od 24:00.
  • Ceny dań głównych oscylują pomiędzy 15-20€. Wiadomo, najtańsza będzie pizza.
  • Nie zapominajmy o coperto – opłata za nakrycie do stołu, wynosząca w Wenecji od 2-5€ od osoby.
  • Dość istotne, jak dla nas – po 23:00 zamykane są nie tylko restauracje, ale również publiczne toalety…

Wenecja umiera - czyli historia La Serenissima - najjaśniejszej

Podobno najlepszą rzeczą, jaką można zrobić w Wenecji to zgubić się. Życzymy Wam zatem krętych bardzo ścieżek! 🙂 Podobał się wpis? Będzie nam miło, jeśli zostawicie po sobie ślad. 🙂

Przeczytaj też:

Ładowanie…

Komentarze 20

    1. Karolino, nic tylko szukać tanich lotów i jechać. 🙂 Szkoda nie realizować swoich marzeń. 🙂 A akurat ze zdjęć nie jesteśmy super zadowoleni. 😀 Ale w tym roku już nabyliśmy nowy sprzęt i mamy nadzieję, że będą duuużo lepsze. 🙂 <3

    1. Nie próbujemy obalać stereotypów, z jednymi się zgadzamy, z innymi nie (i oczywiście jest to nasze subiektywne zdanie) 🙂 ot choćby z twierdzeniem, że Wenecja jest droga… jak napisaliśmy ona jest BARDZO droga 🙂 Ciekawi jesteśmy Waszej opinii na temat tego co napisaliśmy, od tego są właśnie komentarze, za które jesteśmy bardzo wdzięczni.

  1. Wenecję trzeba zobaczyć. Jeśli tylko trafi się taka okazja. Można narzekać na to miasto, ale i tak jest ono warte zwiedzenia. Chociaż raz trzeba tam trafić, choćby po to, by z czystym sumiem móc je oceniać 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w Włochy, Wenecja, Italia, Wenecja Euganejska, Veneto, Wenecja nocą, Venezia
Passo San Boldo
Passo San Boldo motocyklem – trasa

Zamknij