Prato – toskański klimat i China Town w jednym

Napisany przez

Prato znajduje się w samym sercu słonecznej Toskanii, niedaleko Florencji i raczej nie należy do miejscowości znanych i często odwiedzanych przez turystów, pomimo, że swoją historią sięga X wieku. Co znajdziecie w Prato? Magię toskańskich miasteczek i przestrzeń wolną od turystycznego zgiełku. Idealne na popołudniowy wypad, zobaczenie większości zabytków zajmie nam nie więcej niż kilka godzin. Jeśli lubicie przechadzać się nieprzetartymi ścieżkami i odkrywać nowe perełki – Prato będzie dla Was miastem idealnym.

Co zatem zobaczyć w Prato?

  • Duomo i kościoły

Nie ma chyba we Włoszech miasta, większego lub mniejszego, w którego centrum nie byłoby chociaż jednego kościoła. W obrębie starego miasta w Prato znajduje się ich kilka. Najbardziej znaną jest katedra św. Szczepana. Jej budowę rozpoczęto w X wieku, a zakończono w XII. W katedrze przechowywana jest bardzo cenna dla chrześcijan relikwia,która udostępniana jest tylko cztery razy w roku – pasek Matki Boskiej. Według legendy pasek przywędrował do Prato wraz z kupcem, który poślubił w Jerozolimie córkę kapłana. Córka otrzymała od ojca pasek w wianie.

Gratką dla miłośników fresków i sztuki będą dzieła Antonio Rosselino, Filippo Lippi, Giovanni Pisano oraz Donatello.

W Prato znajdziecie również: romańsko-gotycki kościół świętego Franciszka z 1331 roku (prawdopodobnie jeden z najstarszych w mieście), średniowieczny kościół św. Dominika i Santa Maria Delle Carcei (jeden z pierwszych kościołów zbudowanych na planie krzyża greckiego).

  • Zamek cesarski

Budowę zamku rozpoczęto w 1237 roku na polecenie Świętego Cesarza Rzymskiego Fryderyka II, wnuka Fryderyka Barbarossy. Niestety budowy nigdy nie skończono, została wstrzymana po śmieci Fryderyka II. Zamek można zwiedzić za darmo od świtu do zmierzchu, a latem są tam organizowane pokazy kina letniego.

  • Palazzo Pretorio

To jeden z najbardziej okazałych pałaców w Prato, który niegdyś pełnił funkcję ratusza. Powstał na przełomie XIII i XIV wieku. Zastanawiacie się, czyj posąg stoi przed Palazzo Pretorio? To pomnik kupca Francesco Datiniego, który dorobił się na handlu dziełami sztuki i dobrami luksusowymi. Po swojej śmierci kazał przekazać znaczną część swojego majątku na rozwój miasta.

China Town – restauracyjne wyzwanie!

Prato to drugie miasto we Włoszech pod względem ilości mieszkających tam Azjatów. Oficjalnie spotkać tam można ponad 10 tysięcy Chińczyków, nieoficjalnie nawet do 45 tysięcy. Jak wygląda China Town w Prato? Nie spodziewajcie się czegoś spektakularnego. Ot taka sama dzielnica jak inne, jedynie witryny sklepowe sprawiają wrażenie, jakbyśmy cudem przenieśli się z Włoch do Azji.

Co jednak było dla nas niesamowitym przeżyciem? Zamówienie obiadu w chińskiej knajpce. Tak, wiemy, jesteśmy we Włoszech i powinniśmy delektować się lokalnymi specjałami, ale jakoś nie potrafiliśmy oprzeć się pokusie zamówienia chińszczyzny u Chińczyka. Zwłaszcza, że było to nie lada wyzwanie – kelner ni w ząb nie potrafił nas zrozumieć nas po angielsku, sam ledwo dukał coś po włosku, a całe menu było tylko i wyłącznie po chińsku. Co nam zostało? Zamawianie w ciemno, próbując porozumieć się na migi. Udało się, zamówiliśmy, nie do końca będąc świadomym, co, ale koniec końcem, jedzenie było świetne i za grosze.

Spacer wzdłuż Bisenzio i nutrie

Prato leży nad rzeką Bisenzio i spacerując jej brzegiem można dość często spotkać ich mieszkańców – urocze, futrzaste nutrie. Nie boją się ludzi, całkiem nieźle wypasione, widać, że dobrze dokarmiane, ale zachowujące dystans. 🙂 Kto i kiedy je sprowadził do Prato? Nikt nie wie, ale nam się bardzo podobały. 🙂

Co może Was jeszcze zainteresować?

Przeczytaj też:

Ładowanie…

Komentarze 12

  1. Nigdy o Prato nie słyszałam – po zdjęciach rzeczywiście widać, że tłumów turystów się tam nie uświadczy. Świetnie, że są jeszcze takie miejsca! Coraz częściej zastanawiam się nad powrotem do Toskanii, więc Prato chętnie odwiedzę. Zabytki jak zabytki, ale te nutrie… 😉

  2. Ciesz się, że bau bau nie dostałeś ;). Akurat doskonale znam te tereny i pieski lub karpie z Arno (rzeka syf) należą do ulubionych potraw tamtejszych Azjatów. Zresztą nie wiem jak się tam znalazłeś bo miasto do typowo toskańskich nie należy i raczej nie polecałbym go innym turystom. Z okolic Florencji polecam Vinci (miasteczko słynnego Leonardo), Lukkę czy Volterę…..ewentualnie przepiękne San Gimignano. Zresztą najpiękniej jest na południe od Florencji lub……na północ (naprawdę polecam Ligurię motocyklem). Jak potrzebujecie jakieś info o Italii to piszcie. marti78@poczta.onet.pl

    1. A my lubimy jeździć po mniej znanych miejscówkach. 🙂 Ot tak, zatrzymujemy się i zwiedzamy, a Prato ma wiele do zaoferowania i jest typowo toskańskim miastem, jeśli chodzi o architekturę. Lukka, Voltera czy San Gimignano są piękne, ale przede wszystkim znane, a sierpniu to są największe wady włoskich miast. Zamiast zwiedzać i chłonąć piękno, masz dosyć tłumów i uciekasz jak najszybciej, gdzieś dalej. Prato, podobnie jak Pistoia, jest ładna i kameralna, idealna na kilkugodzinny spacer. 🙂 Dzięki za namiar, chociaż nie planujemy wracać w najbliższym czasie do Włoch na „zwiedzanie” miast. 🙂 Za tydzień jedziemy a Alpy, ale raczej zostaniemy na samych przełęczach. :)))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w zamki, Włochy, zwiedzanie, Toskania
Zobaczcie Apeniny – Włochy to nie tylko Alpy!

Zamknij