Passo di Giau motocyklem – nasz numer jeden w Dolomitach

Posted by

Też tak macie, że kiedy myślicie o Alpach to od razu macie przed oczami wysokie góry ze szczytami pokrytymi śniegiem, zielone pastwiska dookoła, lasy, wypasające się krowy, owce i świstaki nad strumieniem? :))) A tutaj niespodzianka, bo jak się okazało Alpy włoskie, to nie tylko Alpy wysokie (te od Stelvio, Grossglocknera i świstaka), ale też zupełnie inne widokowo – Dolomity. Pewnie, gdybyśmy lepiej słuchali na geografii to może nie byłoby aż takiego dużego zaskoczenia (pozytywnego, oczywiście!), bo Dolomity urzekały nas coraz bardziej z każdym przejechanym kilometrem. Poszarpane granie, wysokie turnie i… świetne drogi. A wśród nich wszystkich wisienka –  Passo di Giau – nasz numer jeden w Dolomitach.

Passo di Giau motocyklemPasso di Giau motocyklem Passo di Giau motocyklem

Dlaczego Passo di Giau motocyklem jest naszym numerem jeden w Dolomitach?

W zasadzie nie wiemy, dlaczego tak mało wcześniej znaleźliśmy informacji na temat samej przełęczy. Gdzieś tam obiła się nam o uszy, ale nie spodziewaliśmy się takiego WOW! Trasa naprawdę jest wyśmienita! Wjazd od zachodu od Passo di Fedaia, którędy my wjeżdżaliśmy i na pewno będziemy opisywać jeszcze tę trasę, jak również od drugiej strony – od Cortina d’Ampezzo jest niezwykłym przeżyciem. 62 zakręty na 28 km, dla porównania Timmelsjoch to 44 zakręty na 49 km. Trasa ostrymi zakrętami pnie się w górę, odsłaniając widoki na okoliczne dwuipółtysięczniki i zielone łąki poniżej. W tym miejscu naprawdę można zakochać się w kilka chwil i zaszyć te wspomnienia na bardzo długo w pamięci. Aż tak pięknie? Owszem! Zerknijcie na zdjęcia i weźcie poprawkę, że robione całkiem zwykłym aparatem przez amatora.

Passo di Giau motocyklem

Cah i krowa. Krówki wypasają się wszędzie, bardzo często też wyłażą na drogę, więc zachowajcie szczególną ostrożność.

Passo di Giau motocyklem

Passo di Giau motocyklem

A na samym szczycie…

Przyklejone do skalnego zbocza gór małe, klimatyczne schronisko (link tutaj), w którym znajdziecie dla strudzonego nocleg. Dla głodnego i spragnionego – całkiem przyzwoite jedzenie i pyszne piwo w całkiem nieprzyzwoitych cenach i… kota. Kot nie do jedzenia, ale niezła z niego bestia, ignorująca wszystkich i wszystko. Bycie kotem zobowiązuje.

Passo di Giau motocyklem Passo di Giau motocyklem Passo di Giau motocyklem

Zaraz obok plac z parkingiem, na którym czasami ciężko znaleźć miejsce. Niestety. Passo di Giau to także ulubiona miejscówka miłośników Ducati. Widać ich i słychać z daleka. :))) Poza tym, w schronisku można kupić sobie pamiątkową naklejkę z przełęczy lub inne suveniry.

Passo di Giau motocyklem

Podobno przy dobrej widoczności z Passo di Giau można dostrzec lodowiec Marmolada lub góry Sellagruppe. Rozpościera się stąd również jeden z piękniejszych wschodów słońca w całych Dolomitach. Nam nie było dane nocować na przełęczy, ale kto wie – może kiedyś jeszcze.

Passo di Giau motocyklem Passo di Giau motocyklem

Passo di Giau motocyklem – co warto wiedzieć?

  • Trasa jest czynna od maja do września.
  • Wysokość 2230 m n.p.m., max. nachylenie 12,4%.
  • Nawierzchnia całkiem niezła, widać czasami spękania, ale większych ubytków nie zarejestrowaliśmy.
  • Trasa, naszym zdaniem, średniej trudności. Zakręty na tyle szerokie, że nie trzeba się składać jak na Stelvio i do tego niezła nawierzchnia.
  • Passo di Giau to 62 zakręty na 28 kilometrach!
  • Trasa jest bezpłatna.

Passo di Giau motocyklem

Dolomity motocyklem były dla nam miłym zaskoczeniem. Przywykliśmy do raczej średniej jakości dróg włoskich, a tutaj całkiem ładny i zadbany asfalt. Widokowo każda następna przełęcz była tylko piękniejsza od poprzedniej, a nad nimi wszystkimi królująca Passo di Giau – Stelvio Dolomitów.

Passo di Giau motocyklem

Passo di Giau motocyklem

Passo di Giau motocyklem

Przeczytaj też:

Loading…

Dodaj komentarz

Więcej w Włochy, Italia, góry, trasy motocyklowe
Trasa Transfogaraska na motocyklu – przejazd najpiękniejszą trasą Europy?

Zamknij