Stelvio na motocyklu. Czy na pewno wszystko już widzieliście?

Posted by

Passo Dello Stelvio na motocyklu – spełniony sen motocyklisty

Wjechać na Passo Dello Stelvio na motocyklu to niewątpliwie marzenie wielu motocyklistów. Nic dziwnego, bo od strony Bormio to 82 zakręty, które niejednokrotnie doprowadzają do szybszego bicia serca. Stelvio to prawdziwa motocyklowa Mekka i mimo, że część z Was pewnie uważa, że przereklamowana i komercyjna, to jest niesamowicie piękna. No dobra, trzeba przyznać, że sama przełęcz w sezonie zamienia się odpustowy targ, który może nieco kłuć w oczy, ale tam, gdzie jest ładnie – tam zawsze będą ludzie, którzy chcą piękno podziwiać. Na Stelvio po raz pierwszy byliśmy w zeszłym roku, pisaliśmy o tym tutaj. W tym roku postanowiliśmy zostać na dłużej, żeby nacieszyć się widokami, zobaczyć wschód i zachód słońca (z tym zachodem było ciężko), wjechać na Livrio. Po prostu być, poczuć, a nie tylko wjechać i zjechać, bo można dużo więcej zobaczyć i zrobić niż się wydaje.

Passo Dello Stelvio na motocykluPasso Dello Stelvio na motocyklu Passo Dello Stelvio na motocykluPasso Dello Stelvio na motocyklu

Wschód słońca na Passo dello Stelvio

W zasadzie niemożliwe jest opisanie słowami tego, co widzieliśmy. Wschód słońca na Stelvio to NIESAMOWITE przeżycie! Naprawdę warto zerwać się o świcie, żeby doświadczyć tego na własnej skórze, obejrzeć własnymi oczami. 🙂 Na pewno nie polecamy wjeżdżania nocą na przełęcz, żeby zdążyć na wschód. Nad ranem doliny i niższe partie gór zazwyczaj toną we mgle, a droga jest mokra i przez co jeszcze bardziej niebezpieczna. Jeśli chcecie być świadkami wschodu słońca na Stelvio, warto zarezerwować sobie nocleg w jednym z hotelów na przełęczy. Linki znajdziecie poniżej, my spaliśmy w tym pierwszym. Polecamy, mimo, że hotel nowoczesnością wystroju nie powala, to urzeka klimatem, wieczornym kominkiem i restauracją z genialną obsługą i pysznym jedzeniem. Z dwóch wschodów, jeden był zjawiskowy, drugi ze względu na warunki pogodowe, dość pospolity, jeśli można tak w ogóle powiedzieć o Stelvio. :))) Także, nocleg na przełęczy, odrobina szczęścia i można podziwiać takie widoki jak na zdjęciach.

Hotel Folgore
Rifugio Garibaldi
Albergo Quarto Pirovano
Bardzo klimatyczne miejsce, a kufelek piwa, przy kominku, po wspaniałej kolacji i przepiękne widoki za oknem wprawiają w znakomity nastrój.Do hotelu trzeba się wspiąć z parkingu, jednak po wejściu widoki z okien rekompensują wszystko! W samym centrum przełęczy Stelvio, ma swój klimat, choć nam odpowiadają bardziej kameralne obiekty.
Sprawdź
Sprawdź
Sprawdź

Passo Dello Stelvio na motocyklu Passo Dello Stelvio na motocyklu Passo Dello Stelvio na motocyklu Passo Dello Stelvio na motocyklu

Passo Dello Stelvio na motocyklu

Zaliczyć pierwszy w życiu trzytysięcznik

Co można więcej robić na Stelvio? Wjechać kolejką na Livrio, żeby zdobyć trzytysięcznik! Dla nas był to pierwszy w życiu. 🙂 Jeśli ktoś ma ochotę, oczywiście można tradycyjnie – na własnych nóżkach, jednak dla nas to zdecydowanie zbyt tytaniczny wysiłek i skorzystaliśmy z kursującej od 7:30 do 17:00 kolejki. Cena biletu w dwie strony to 20 €. Można kupić bilet tylko na pierwszą stację, kosztuje to 16 €, ale tę opcję zupełnie odradzamy, bo widoki nie są tak spektakularne, a oszczędność niewielka. 20 € może to wydawać się trochę sporo, zwłaszcza, kiedy już w głowie przeliczymy to na złotówki, ale widoki na górze są bajkowe. 🙂

stelvio na motocyklu stelvio na motocykluPasso Dello Stelvio na motocyklu stelvio na motocyklu

Passo Dello Stelvio na motocyklu? Wjedź od strony szwajcarskiej przez Umbrailpass!

Wjazd od strony Bormio chyba jest najbardziej popularny, kilka fajnych punktów widokowych po drodze (zwłaszcza zaraz przy starej drodze z widokiem na winkle na dole), łagodniejszy podjazd niż od strony Prad i lepszej jakości nawierzchnia. Jest jeszcze jedna droga, którą można trafić na Stelvio, która jest nie mniej widokowa od tej od strony Bormio i praktycznie pusta – Umbrailpass od szwajcarskiej strony. Dużo lepsza nawierzchnia, a mijane samochody możemy policzyć na palcach jednej ręki. Naprawdę warto! Umbrailpass był jednym z powodów, dla których nocowaliśmy na Stelvio.

Passo Dello Stelvio na motocyklu Passo Dello Stelvio na motocyklu

Kup sobie fotkę!

Nie wiemy, czy zauważyliście (my za pierwszym razem w zeszłym roku nie zauważyliśmy – chyba za dużo wrażeń :)) punkty, w których fotograf robi zdjęcia nadjeżdżających motocyklistów i rowerzystów. Zazwyczaj jest ich dwóch, jeden od strony Bormio, drugi od strony Prad. Zdjęcia można zobaczyć i kupić na stronie FotoStelvio. Jedno zdjęcie kosztuje 8 i żeby ułatwić sobie szukanie samych siebie (wrzucanych zdjęć jest naprawdę od groma), warto zapamiętać godzinę, w której fotograf pstryknął nam fotkę. Niektóre zdjęcia są naprawdę rewelacyjne! Zwłaszcza jak już się wie, gdzie pomachać do obiektywu. Fajna pamiątka, według nas dużo milsza niż masowo sprzedawane koszulki, przypinki czy magnesy na samej przełęczy.

A Wy? Jakie macie wrażenia z podobno jednej z najpiękniejszych przełęczy w Europie? Uważacie, że tytuł królowej się jej należy, czy może Stelvio jest mocno przereklamowane? Dla nas zawsze jest piękna i zawsze warta zobaczenia, a wjazd na Stelvio na motocyklu to niesamowite wrażenia. Może trochę sentymentalnie do tego podchodzimy, bo była to też nasza pierwsza wysokoalpejska przełęcz w życiu. 🙂

Passo Dello Stelvio na motocyklu Passo Dello Stelvio na motocyklu Passo Dello Stelvio na motocyklu

Co może Was jeszcze zainteresować?

Przeczytaj też:

Loading…

Comments 17

  1. Coś niesamowitego. Muszę rzec, że ciut zazdroszczę Wam takiej jazdy i tych widoków. Szkoda, że już nie będę mogła jeździć na motorze – jako pasażer oczywiście .
    Mimo to z chęcią pozwiedzam z Wami świat.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w Włochy, Italia, przełęcze, Alpy, góry, Passo Dello Stelvio, Stelvio
Motocyklem w Beskid Śląski – na styku granic!

Zamknij