Motocyklem przez Namysłów do Wrocławia – nie tylko A4!

Napisany przez

W końcu weekend i zasłużony odpoczynek po całym tygodniu ciężkiej pracy. Kto by się nie cieszył, prawda? My tym bardziej, bo planowaliśmy odwiedzić, bardzo przez nas lubiany, Wrocław. Czy to kwestia zabytków, pięknej starówki czy może tego specyficznego klimatu? Nie wiemy, ale jesteśmy absolutnymi fanami Wrocławia i jeszcze większymi jego okolic. Standardowo tę trasę pokonywaliśmy na szybko, jadąc autostradą A4, jednak dziś stwierdziliśmy, że mamy dosyć widoku ekranów akustycznych, ciągnących się w nieskończoność, dlatego mamy dla Was alternatywną trasę – motocyklem przez Namysłów.

Trasa przez Kluczbork i Namysłów jest troszkę dłuższa niż ta przez Opole, ale na pewno mniej zatłoczona. No może z wyjątkiem Tarnowskich Gór, które mamy wrażenie, że zawsze są zatłoczone, ale te ominęliśmy łukiem. Kto jest ze śląska, doskonale wie, jak wyglądają drogi w Tarnowskich Górach i w kierunku Częstochowy w piątkowe popołudnie. W duchu zawsze tylko dziękujemy, że nie musimy jechać samochodem.

Księży Las

Pierwszy, nieplanowany przystanek to Księży Las, gdzie wpadł w nasze oczy widoczny z drogi, mały, drewniany XV-wieczny kościółek św. Michała Archanioła. Jak się później okazało jeden z najstarszych na Śląsku! Nie udało nam się zobaczyć jak wygląda w środku. Standardowo wszystko pozamykane na cztery spusty i żadnej informacji, gdzie się udać, żeby można było wejść do środka. A szkoda… Na szczęście z zewnątrz zawsze można obejrzeć i obfotografować bez kluczy. Widać, że kościółek był remontowany i zadbany, otoczony drzewami z przylegającym do niego cmentarzem. Jeszcze kilka lat temu przy kościele znajdował się pomnik przyrody – lipa drobnolistna, ale ucierpiała podczas jednej z burz. Dobudowana w 1905 roku murowana przybudówka przed kruchta i wykafelkowane schody, nie do końca dodają uroku kościołowi, ale cóż – zazwyczaj wygrywa praktyczność.

Pogoda, póki co, dopisywała i szczęśliwie omijaliśmy wszystkie deszcze i burze. Niestety czas płynął nieubłaganie, musieliśmy ruszać dalej, bo przed nami był jeszcze kawałek drogi. Gnać nie chcieliśmy, lubimy jeździć w swoim tempie, na spokojnie podziwiając mijane miasteczka, pola i lasy. A tym bardziej, że fotoradary w Tworogu i koło Lublińca działają, robiąc piękne fotki od tyłu. 🙂

alternatywna trasa z Katowic do Wrocławia, motocyklem przez Namysłów

Przepiękne okolice Kluczborka – złote pola, lasy i całkiem niezłe drogi – idealne na popołudniową wycieczkę. A do tego te przecudne, burzowe chmury.

Bo nie tylko wiatrem we włosach człowiek żyje

Przed Kluczborkiem, w Starym Oleśnie, zatrzymaliśmy się w karczmie Wiejska Izba. Szczerze polecamy! Bardzo smacznie, czuć domową kuchnię, przemiła obsługa, ceny bardzo przystępne, a porcje takie, że nie daliśmy im rady. Kierownik zamówił sobie schabowego, zwykłego, bo była dostępna jeszcze wersja XL, ale w planach była jeszcze obowiązkowa, rodzinna kolacja, więc nie chcieliśmy się obżerać. Schabowy ledwo mieścił się na talerzu, także nawet duży i bardzo głodny chłop naje się do syta. Wersji XL nie mieliśmy jeszcze okazji zobaczyć, ale kotlet to chyba musiał być podawany na oddzielnym talerzu. Najedzeni, wyruszyliśmy dalej.

Motocyklem przez Namysłów

Kluczbork przywitał nas deszczem, przelotnym,  dość intensywnym. Szczęśliwa passa jednak się skończyła, więc nie zatrzymując się, na pewno to zrobimy następnym razem, pojechaliśmy w kierunku Namysłowa. Droga naprawdę ładna i malownicza, pachnące latem pola, zielone lasy, dobre winkle i, jeśli nie natrafimy na peleton ciągników, kombajnów czy ciężarówek, bardzo przyjemna.

alternatywna trasa z Katowic do Wrocławia, motocyklem przez Namysłów

Dla miłośników piwa i nie tylko

W Namysłowie zostawiliśmy motocykl w jednej z uliczek przy gotyckim kościele św. Apostołów Piotra i Pawła z XV-wieku. Pierwsze wzmianki o stojącej tam drewnianej świątyni pochodzą z 1278 roku, jednak budowlę, którą obecnie można obejrzeć, postawiono w latach 1401-1441. Przy południowej elewacji stoi późnobarokowa figura św. Jana Nepomucena, którą do czasów drugiej wojny światowej znajdowała się na pobliskim rynku. Warto przejść się w jego kierunku, żeby przy pokalu zimnego, namysłowskiego piwa z lokalnego browaru, oczywiście dla zmotoryzowanych bezalkoholowego, móc podziwiać pochodzący z drugiej połowy XIV wieku ratusz i okalające go piękne kamieniczki.

alternatywna trasa z Katowic do Wrocławia, motocyklem przez Namysłów

Pierwszy, zachowany dokument, w którym wspomina się o Namysłowie, jest z 1206 roku. Podobno Gerard, opat klasztoru Św. Wincentego we Wrocławiu, po dokonaniu pewnej zamiany z księciem Henrykiem Brodatym, nadaje kościołowi klasztornemu w Psim Polu las, staw i pola między mostem na Widawie, aż do drogi wiodącej do Namysłowa. Wiadomość o Namysłowie, pochodzącą z powyższego dokumentu, można uznać, jak twierdzą niektórzy historycy, za pierwszą wzmiankę o tej osadzie.

Zrobiło się już dość późno, więc po zwiedzaniu i krótkim odpoczynku musieliśmy szybko ruszać dalej w kierunku Oleśnicy, której wiedzieliśmy, że już nie zdążymy zobaczyć tym razem, i Wrocławia będącego celem naszej wyprawy.

Za mało czasu i za dużo rzeczy, które chcielibyśmy zobaczyć, ale nic straconego. Kluczbork i Oleśnicę na pewno odwiedzimy przy kolejnej wyprawie w te strony i opiszemy na www.mototrasa.pl, chyba, że ktoś z Was zrobi to szybciej od nas! Znacie jakieś inne, alternatywne trasy z Katowic do Wrocławia? Jechaliście już motocyklem przez Namysłów?

  • Jedziecie w okolice Wrocławia i szukacie fajnych tras na moto? Dolny Śląsk to nie tylko góry, ale też piękna Dolina Baryczy.  Lewa!

Całkowity dystans: 220.7 km
Łączny czas: 04:49:49
Pobieranie

Przeczytaj też:

Ładowanie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *