FreedConn T-COM OS

Napisany przez

Jeździliśmy, jeździliśmy i stwierdziliśmy, że tak nie do końca dobrze nam na motocyklu bez możliwości porozmawiania ze sobą. Dlatego też postanowiliśmy zaopatrzyć się w interkomy. Nie byliśmy do końca przekonani, czy to się sprawdzi, więc nie chcieliśmy wydawać niepotrzebnie większych funduszy na ten cel. Co nie oznacza, że nie mieliśmy co do takich urządzeń pewnych wymagań, jak choćby bezprzewodowa łączność, czas działania baterii czy też możliwość podłączenia nawigacji/telefonu. Nasz wybór padł więc na interkomy FreedConn T-COM OS. Nie, nie jest to sponsorowany artykuł, wielu z Was zastanawia się na zakupem interkomów pytając i szukając odpowiedzi na forach czy w mediach społecznościowych, więc uznaliśmy, że nasze doświadczenia w tym zakresie będą dla Was przydatne podczas wyboru odpowiedniego zestawu. 🙂

Cena i jakość

Trochę nas przerażał chiński producent, ale co w dzisiejszych czasach nie jest produkowane na krańcach Azji? 🙂 W tym przypadku jednak decydujące znaczenie miała cena, a pod tym względem, jakby nie patrzeć FreedConn kładł konkurencję na łopatki – za 2 sztuki zapłaciliśmy na znanym serwisie aukcyjnym niecałe 400 PLN. Nie będę tutaj opisywał jak wyglądało oryginalne pudełko, dostawa itp., bo przecież nie o to chodzi, wystarczy wspomnieć, że zestaw był porządnie opakowany i zabezpieczony w pudełkach na czas transportu od sprzedawcy do nabywcy. Wiadomo, jak kurierzy czy poczta obchodzą się czasami z przesyłkami, więc ważne jest, żeby nic w środku nie latało. Sam interkom jest bardzo przyzwoicie wykonany, pewnie połowa w życiu by nie powiedziała, że przyleciał z Chin.

interkom, akcesoria motocyklowe

Instalacja

Instalacja słuchawek jak i samych urządzeń w kaskach była banalnie prosta, czy to za pomocą dołączonego przez producenta uchwytu z taśmą 3M w przypadku kasku Nolan N44, czy też, także będącego częścią zestawu, klipsa mocującego przy zakładaniu interkomu do HJC IS-7. Całość przy dwóch kaskach zajęła może z 30 minut. Słuchawki przypinane są na naklejki z rzepami wewnątrz kasków, co ułatwia później ich demontaż np. na czas czyszczenia kasku. Najwięcej czasu zajęło dopasowanie słuchawki do ucha, tak, żeby było wygodnie. Niestety, najlepszą metodą w tym przypadku jest po prostu metoda prób i błędów.

Zasięg

Trzeba zauważyć, że ten model jest przeznaczony stricte do rozmowy między kierowcą i plecaczkiem, maksymalny zasięg w linii prostej (bez żadnych przeszkód pomiędzy rozmawiającymi), jaki udało nam się uzyskać, wynosił około 150 metrów, więc ciężko byłoby łączyć się z kierowcami innych motocykli, chyba, że jedziemy w zwartej grupie cały czas. Nam akurat absolutnie to nie przeszkadzało. Póki co, jeździmy na jednym moto, a pomysły ze zrzucaniem mojej piękniejszej połówki w czasie jazdy absolutnie mi przez myśl nie przechodzą. 🙂

interkom, akcesoria motocyklowe

Czas działania

W specyfikacji technicznej producent oszacował maksymalny czas rozmów do 10 godzin. Tutaj miła niespodzianka, bo producent mocno niedoszacował czas działania. Oby tylko takie pomyłki im się zdarzały, bo maksymalnie udało nam się, w czasie naszych wakacyjnych wojaży, mieć połączone między sobą, i aktywnie wykorzystywane na rozmowę, interkomy przez okres aż 13 godzin. Choć mnie osobiście wydaje się, że niedoszacowanie czasu działania wynika z przeszacowania czasu ładowania. Podany przez producenta czas – 4 godziny, nijak u nas nie chciał działać, dopiero po około 6 godzinach urządzenia sygnalizowały zieloną lampką pełne „najedzenie”.

interkom, akcesoria motocyklowe

Nasz model posiada jeden zwykły przycisk oraz jog-wheel, czyli gałkę z ikoną słuchawki. Jest prosty w obsłudze i łatwy do wymacania rękawicą.

Użytkowanie

Swobodna rozmowa w czasie jazdy, przynajmniej w naszym przypadku, odbywała się do około 120 km/h. Oczywiście w dużej mierze zależne jest to także od jakości i wyciszenia kasków, jakich używacie. Powyżej trzeba już było się przekrzykiwać, więc dla osób, które chcą zamykać budzik w BMW R1 i jednocześnie konwersować ważna informacja: to nie przejdzie. Nie łączyliśmy ze sobą 3 urządzeń, bo ani nie mieliśmy takiej możliwości, ani potrzeb, wierzymy na słowo producentowi, że jest to możliwe. Zestawialiśmy jednak zarówno 2 interkomy ze sobą, jak i jednocześnie każdy z nich z innym telefonem i działało to przyzwoicie. Jedyny problem, czy raczej funkcjonalność, jakiej nam brakuje, to brak jednoczesnej możliwości rozmawiania pomiędzy interkomami i wysłuchiwania komunikatów nawigacji. Niestety… albo jedno, albo drugie. Odbieranie czy kończenie rozmów telefonicznych przebiegało bezproblemowo. Urządzenie, w momencie rozmowy przychodzącej, samo automatycznie przełączało się na sparowany telefon, by po zakończeniu rozmowy w ten sam sposób samodzielnie wrócić do połączenia z drugim interkomem.

Podsumowanie

FreedConn T-COM OS towarzyszyły nam przez cały sezon 2017, przejechały z nami ponad 12 tysięcy kilometrów i nigdy nas nie zawiodły, czy to w czasie upałów dochodzących do ponad 40 stopni, czy też w czasie nawałnicy i ściany deszczu, która złapała nas w Austrii. Ogólnie uważamy, że są w pełni warte wydanych na nie pieniędzy i polecamy dla każdego, kto liczy na dobrą jakość przy rozsądnej cenie. Spodziewaliśmy się dużo gorszego produktu, bo czego można się spodziewać po interkomie za 200 zł i raczej potraktowaliśmy go jako próbny zakup. To był strzał w dziesiątkę i możemy z czystym sumieniem polecić go każdemu.

Dla zainteresowanych bliższymi, szczegółowymi informacjami podawanymi przez producenta – witryna internetowa polskiego dystrybutora marki FreedConn: http://freedconn.pl/

Przeczytaj też:

Ładowanie…

Komentarze 8

    1. Zgadza się, w samochodzie też może się przydać 🙂 Choć ta akurat wersja jest raczej przeznaczona stricte na motocykl, ale pomysl dobry, może ktoś wprowadzi dla turystów samochodowych podobne urządzenia.

  1. Mamy z żoną te same interkomy. Przejezdzilismy w nich ok 20 tysięcy kilometrów. I to nie na plecaczka tylko zawsze na dwóch motocyklach. Zdecydowanie warto wydać pieniądze na te interkomy bo faktycznie sprawdzają się świetnie. Jeśli chodzi o zasięg, yo nasze egzemplarze spokojnie dają radę na odległość 300 metrów i wiecej przy dobrych warunkach. Jeśli preferujecie styl jazdy jak my – turystycznie do 120 i w odległościach do 200m to jest to sprzęt który na pewno nie zawiedzie. Sprawdzone i w upalach i w ulewach, nigdy nie zawiodły 🙂

    1. Bardzo możliwe, że kwestia zasięgu jest związana z wersją oprogramowania na nich. Nasze interkomy o których piszemy kupione zostały pod koniec 2016 roku. Jak się dowiedzieliśmy teraz, w 2017 weszła w życie nowsza ich wersja, która ma także wbudowane radio FM. A co do stylu jazdy to jezdzimy dokładnie tak samo 🙂 100-120, tyle, że my na 1 moto 🙂 więc odległości liczymy w centymetrach 🙂 Lewa i może kiedyś do zobaczenia na trasie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *