Alpy i Dolomity na motocyklu – mapy i opis trasy

Posted by

Alpy i Dolomity to jeden z najbardziej popularnych kierunków wypraw polskich motocyklistów. Miejsca takie jak Grossglockner, Passo dello Stelvio, czy Passo di Gavia stają się bardzo często pierwszymi celami na liście „must to see” osób, które zaczynają swoją przygodę z motocyklową turystyką. Nic dziwnego, bo widoki zapierają dech w piersiach na każdym kilometrze trasy, a niezliczone winkle leją miód na serca miłośników dwóch kółek. Nas również na samym początku ciągnęło w Alpy i Dolomity, nadal mamy gdzieś w głowie plan przejechania wszystkich przełęczy, ale obecnie szukamy czegoś innego w naszych podróżach i na tapecie cały czas mamy Bałkany. Tak czy owak, trochę kilometrów w Alpach i Dolomitach zrobiliśmy w ciągu ostatnich lat, dlatego postanowiliśmy przygotować swego rodzaju vademecum dla chcących wybrać się w te rejony. Mamy nadzieję, że Alpy i Dolomity na motocyklu – mapy, opis trasy i porady, będą dla Was cennym źródłem informacji – dla zaczynających swoją przygodę lub inspiracji – dla tych, którzy jeszcze wszystkiego nie zobaczyli. :)))

alpy i dolomity na motocyklu

Nieśmiertelny Grossglockner, czyli według nas jedna z najbardziej malowniczych tras alpejskich, do której można wracać i wracać i zawsze znajdzie się coś, co nas zachwyci. Od majestatycznych gór, przez świetne winkle, po świstaki, a czasami nawet zloty traktorzystów. :)))

Alpy i Dolomity na motocyklu, kiedy, gdzie i na ile dni pojechać?

Często zapominamy, że w znacznej części przełęcze alpejskie są niedostępne dla dwóch kółek w okresie od października do maja. Raczej nie planujcie takiej wyprawy na długi weekend majowy, bo wycieczka może zakończyć się przed zamkniętą drogą z powodu śniegu. Chociaż różnie z tym śniegiem bywa, więc najlepiej sprawdzać na bieżąco informacje na stronach. Mimo wszystko, najlepszym terminem jest według nas sierpień. Temperatury w niższych partiach gór oscylują w granicach 20-30 stopni, choć czasami na samych przełęczach możecie nawet trafić na przymrozki. :))) W tym okresie jednak należy się też liczyć ze wzmożonym ruchem motocyklistów, samochodów, kamperów, jak i autobusów, w tamtych rejonach.

Nasza trasa zakłada przejechanie przez 25 przełęczy w ciągu około 9-11 dni. Pierwszy i ostatni z nich, to dni tranzytowe przeznaczone na dojazd. Do przejechania wtedy macie około 800-900 kilometrów, licząc od południowych granic naszego kraju.  Dla osób jadących z północnych części Polski wrzucamy alternatywne noclegi po drodze, tak aby odcinki te pokonać w miarę komfortowo, bez zbytniego zmęczenia. Całość trasy to około 3500-4000 kilometrów.

alpy i dolomity na motocyklu

Passo di Giau, czyli według nas, najpiękniejsza przełęcz Dolomitów. Nieco niedoceniona i zupełnie nie wiemy, dlaczego, bo nie ustępuje urodą nawet tym najbardziej znanym przełęczą. Nie wchodzi w skład ścisłej Sella Ronda, ale na pewno warta tego, żeby nadrobić trochę kilometrów i ją zobaczyć.

Noclegi w Austrii i Włoszech

Nocowanie na dziko zarówno w Austrii, jak i we Włoszech jest nielegalne. O ile w pierwszym z tych krajów istnieją wyjątki, a mianowicie posiadanie pozwolenia od właściciela terenu, to w tym drugim spodziewajcie się raczej pewnego mandatu, bo namioty rozbijane na dziko nie są przez mieszkańców mile widziane i najczęściej to oni uprzejmie doniosą władzom o Waszej samowolce. Jeżeli wyjazd planujecie w wysokim sezonie turystycznym dobrze jest jednak zawczasu zaplanować noclegi, często szukanie ich na ostatnią chwilę może zająć Wam sporo czasu. Podrzucamy Wam propozycje sprawdzonych przez nas hoteli i pensjonatów, być może z nich skorzystacie.

alpy i dolomity na motocyklu

Nocleg na szczycie Stelvio? Dlaczego by nie! I powiemy Wam, że może nam się udało zobaczyć tak malowniczy wschód słońca, a może takie są zawsze, ale wschodzące słońce ponad chmurami i szczytami na przełęczy Stelvio, to był jeden z najbardziej malowniczych spektakli, które oglądaliśmy. Życzymy Wam podobnych!

Alpy i Dolomity na motocyklu – pamiętaj przed wyjazdem!

Każdy pakuje się po swojemu i zabiera te rzeczy, które uważa za przydatne. My mamy nasz subiektywny niezbędnik podróżniczy wraz checklistą, bo nie wiemy jak Wy, ale my często 100 kilometrów od domu przypominamy sobie o szczoteczkach do zębów. :))) Pół biedy, jeśli to tylko szczoteczki, a nie karta płatnicza, bo to nam też się przytrafiło. :))) Pamiętajcie o karcie EKUZ i ubezpieczeniu assistance, które zawsze warto wykupić przed zagranicznymi wojażami. Jak to mówią przezorny zawsze ubezpieczony, a ceny napraw czy holowania za granicami naszego kraju mogą przyprawić czasami o zawrót głowy… Nasz artykuł o porównaniu, dostępnych na rynku polskim, ubezpieczeń assistance dla motocykli znajdziecie TUTAJ.

alpy i dolomity na motocyklu

Spragnieni dreszczyka emocji? Przełęcz Gavia należy to jednych z bardziej niebezpiecznych dróg wysokogórskich.

Pobierz nasz subiektywny niezbędnik!

POBIERZ

Waluta i finanse

Zarówno w Austrii, jak i we Włoszech oficjalną walutą jest euro. My osobiście korzystamy z Revoluta, o plusach i minusach korzystania z tej karty, pisaliśmy już wcześniej i wszystkie informacje znajdziecie TUTAJ. Jednak, gdyby ktoś się zapytał o najlepszą metodę płatności, to Revolut z pewnością byłby na pierwszym miejscu.

Odwieczne pytanie, ile przeznaczyć kasy na wyjazd i ile gotówki zabrać ze sobą. Jeśli chodzi o gotówkę, to dobrze mieć ze sobą około 300-400 euro. W 99% procentach przypadków płatność kartą jest akceptowana, niestety czasami we Włoszech, szczególnie w Dolomitach bywają z tym problemy. Jeżeli chodzi o całościowy wydatek, to koszt takiej wyprawy można zamknąć w około 5-7 tysięcy PLN za dwie osoby. Oczywiście można z kosztami zejść niżej, bo głównymi składowymi są noclegi i wyżywienie, a na tym zawsze można na upartego zaoszczędzić. :))) O ile Austria nie powinna Was niczym zaskoczyć, to we Włoszech to już różnie bywa. Dlatego polecamy Wam nasz poradnik – Włochy praktycznie, czyli co warto wiedzieć! Znajdziecie tam informacje dotyczące cen, parkowania, tankowania – warto być świadomym przed podróżą.

Mapy i opis trasy z podziałem na poszczególnie dni

Dzień pierwszy jest przeznaczony na dojazd z Polski, przez Czechy, w pobliże austriackiego Grossglocknera. Do przejechania jest około 700 kilometrów. Jeżeli z naszej południowej granicy ruszycie o godzinie 7.00-8.00, przy założeniu, że średnio na autostradach będziecie jechać z prędkościami około 110-120 km/h i co godzinę będziecie robili sobie 10 minutowe przerwy, na miejscu powinniście być w okolicy 20.00.

WARTO WIEDZIEĆ!

  • * W Austrii obowiązuje Was winieta motocyklowa, gdzie ją kupić i w jakiej cenie dowiecie się TUTAJ.

 

Wiedeń

Dla osób, które chcą tą trasę rozłożyć na 2 części proponujemy noclegi w pobliżu Brna lub Wiednia, w zależności, ile kilometrów macie do zrobienia. My podczas jednej z wycieczek na południe, zrobiliśmy sobie postój we Wiedniu. Plan 1-dniowego zwiedzania znajdziecie TUTAJ. Jeśli nie lubicie łażenia i oglądania kościołów, polecamy po prostu pojechać na starówkę i posiedzieć sobie na rynku, zajadając torcik Sachera albo słynny Wiener Schnitzel, czyli prawie schabowy po wiedeńsku. :)))

WYBRANE PRZEZ NAS NOCLEGI W BRNIE, WE WIEDNIU I OKOLICY GROSSGLOCKNER

OEKOTEL Treffpunkt Föhrenhain w Wiedniu

Łatwo trafić z autostrady, idealne miejsce do zatrzymania się na jedną noc w drodze na południe Europy. Symatyczna obsługa i dobre śniadanie w przyzwoitej cenie.

Rezerwuj Szukaj w pobliżu
Hotel Komárov w Brnie

Tani i schludny hotelik w Brnie. Idealny na nocleg tranzytowy.

Rezerwuj Szukaj w pobliżu
Pension Maria w Bruck an der Glocknerstrasse

Nasz wybór na północ od Grossglockner to, przyjazny dla motocyklistów, Pension Maria, prowadzony przez Dominikę i Pawła z Polski. Pamiętajcie, że na hasło "MOTOTRASA" możecie w nim liczyć na zniżkę 🙂

Rezerwuj Szukaj w pobliżu
Pension Pichlerhof w Stall

Świetny pensjonat na południe od Grossglockner. Na miejscu garaż, w którym można schować motocykl, a w razie czego właściciel użyczy także niezbędnych narzędzi.

Rezerwuj Szukaj w pobliżu

Dzień drugi to wspaniałe widoki i dwie przepiękne trasy - Grossglockner Hochalpenstrasse i Pass Thurn. Najsłynniejszej, i jednej z piękniejszych widokowo, tras raczej przedstawiać nie trzeba. A jeśli tak, to zdjęcia pokażą Wam, że warto. :))) Do przejechania jest ok. 250 kilometrów.

O Grossglockner pisaliśmy już wcześniej, zapraszamy do lektury:

  •  * Aktualny cennik, praktyczne informacje i trochę zdjęć, znajdziecie TUTAJ. Może nie najlepszej jakości zdjęcia, bo to były nasze początki sprzed lat, ale żadne tam photoshopy! :)))
  • * A TUTAJ przeczytacie, dlaczego Grossglockner nigdy nam się nie znudzi. I zdjęcia już lepsze. :)))

 

Grossglockner na motocyklu

WARTO WIEDZIEĆ!

  • * Pamiętajcie, że za wjazd na teren Grossglockner Hochalpenstrasse pobierana jest opłata. Tabelę z cenami znajdziecie w pierwszym z w/w artykułów.

 

Ruszamy w kierunku Bolzano. Można jeszcze raz przejechać przez Grossglocknerstrasse, jednak wydaje nam się, że winkli i pięknych widoków będzie w tym dniu wystarczająco dużo. 🙂 Mamy do wyboru dwie trasy:

  • TRASA 1 - przez Stalle Sattel, SH29 i SH163. Można także zatrzymać się na chwilkę w miejscowości Gudon, aby zwiedzić zamek Summersberg. Do przejechania jest ok. 230 kilometrów.
  • TRASA 2 - prowadzi nas przez Passo di Monte Croce i Passo di Rolle. Do przejechania jest ok. 380 kilometrów.

 

WYBRANE PRZEZ NAS HOTELE W OKOLICACH BOLZANO

Gasthof Mesnerwirt na północ od Bolzano
Central Rooms w Bolzano
Hotel Berghang
Super baza wypadowa w Dolomity, parking dla motocykla zapewniony. Symatyczna obsługa i dobre śniadanie w przyzwoitej cenie.Wersja budżetowa apartamentów w Bolzano. Niska, jak na Włochy cena, czysto i schludnie, jest parking. Minusem jest wspólna dla kilku apartamentów łazienka.Troszkę droższy, jednak w rewelacyjnej lokalizacji z naprawdę fantastycznym śniadaniem. Prywatny parking zapewni schronienie dla Waszych motocykli.
Rezerwuj
Rezerwuj
Rezerwuj

Szukaj w pobliżu

TRASA 1 (najlepiej wybierzcie ją, jeżeli nocowaliście na północ od Grossglocknera)

TRASA 2 (najlepiej wybierzcie ją, jeżeli nocowaliście na południe od Grossglocknera)

Czas na przepiękne Dolomity. Łącznie do przejechania około 280 kilometrów, setki zakrętów, dziesięć przełęczy, a wśród nich takie perełki jak Passo di Giau, Passo Sella, Passo Gardena czy Passo Pordoi. Niech Was nie zwiedzie krótki dystans, to trasa na około 6-7 godzin jazdy, nie licząc, zapewne częstych, postojów na podziwianie widoków i robienie zdjęć.

O Dolomitach pisaliśmy już wcześniej, zapraszamy do lektury:

  • * TUTAJ znajdziecie informacje o samej słynnej "wielkiej czwórce" Dolomitów, czyli Passo di Sella, Passo Pordoi, Passo Campolongo i Passo Gardena.
  • * Natomiast TUTAJ znajdziecie zdjęcia z Passo di Giau, która według nas jest jak wisienka na torcie Dolomitów.

 

 

Pamiętacie słynną scenę pościgu z Quantum of Solace? To właśnie tutaj - nad jeziorem Garda, były kręcone ujęcia. Jeśli chcecie poczuć się chociaż przez chwilę jak James Bond, będziecie zachwyceni przejazdem przez Strada della Fora. Następnie poprzez Passo Campo Carlo Magno i Passo della Mendola z powrotem do Bolzano. Warto zatrzymać się w Limone sul Garda lub wydłużyć trasę do Sirmione - dwóch najpiękniejszych miasteczek nad Gardą. Do przejechania jest ok. 350 kilometrów. O naszej trasie przez Strada della Fora i Limone pisaliśmy TUTAJ.

Motocyklem przez Strada della Forra

Dzień szósty to  przejazd Passo del Tonale i Passo di Gavia w stronę królowej alpejskich przełęczy - Passo dello Stelvio. Polecamy Wam znalezienie noclegu, na najbliższe 2 noce, na samej przełęczy. Może i drożej niż w pobliskim Bormio, ale uwierzcie, warto. Nie da się opisać słowami wschodu słońca na Stelvio.

O samej Stelvio i Passo di Gavia pisaliśmy już wcześniej i to nie raz. :))) Wszystko znajdziecie w linkach poniżej. :)))

Hotel Folgore
Rifugio Garibaldi
Albergo Quarto Pirovano
Bardzo klimatyczne miejsce, a kufelek piwa, przy kominku, po wspaniałej kolacji i przepiękne widoki za oknem wprawiają w znakomity nastrój.Do hotelu trzeba się wspiąć z parkingu, jednak po wejściu widoki z okien rekompensują wszystko! W samym centrum przełęczy Stelvio, ma swój klimat, choć nam odpowiadają bardziej kameralne obiekty.
Sprawdź
Sprawdź
Sprawdź

 

Niedoceniane i nie wiemy dlaczego często pomijane Umbrail Pass dostarczy Wam nie lada radości w drodze do zatopionego kościoła na Lago di Resia (Reschenpass). Droga powrotna na Stelvio poprowadzi Was przez jeden z najbardziej znanych kurortów narciarskich we Włoszech - Livigno i Passo di Foscagno. Do przejechania jest ok. 200 kilometrów.

Reschenpass

W drodze powrotnej proponujemy przejazd Timmelsjoch i Kuhtaisattel. Można też wybrać alternatywną trasę przez Jaufenpass i Brennerpass, ale nie jest ona na pewno aż tak widowiskowa jak ta pierwsza. Więcej o samym Timmelsjoch znajdziecie TUTAJ. Nocleg najlepiej zaplanować gdzieś w okolicy Fügen. Do przejechania jest ok. 280 kilometrów.

WYBRANE PRZEZ NAS NOCLEGI W OKOLICACH FUGEN

Gasthof-Hotel Post
Haus Christl
Przyjazny dla motocyklistów, bardzo przyjemny hotelik z świetnymi śniadaniami w cenie noclegu. Niedaleko od autostrady, świetny jako nocleg tranzytowy.Świetna cena jak na Tyrol i bardzo dobre warunki. Jak dla nas najlepszy stosunek jakości do tego, co trzeba zapłacić. Bezpłatny parking i śniadanie wliczone w nocleg.
Sprawdź
Sprawdź

Szukaj w pobliżu

Wszystko, co dobre kiedyś się kończy. 🙂 Ostatni dzień to droga powrotna w stronę Polski. Jak w przypadku dnia pierwszego, można trasę powrotną podzielić na 2 odcinki z noclegami w Austrii lub Czechach. Do granic naszego kraju macie około 770 km.

Przeczytaj też:

Loading…

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Wrak samolotu Dakota, czyli krótka historia tego, jak sterta złomu stała się gwiazdą

Zamknij